Kryptowaluty
Teraz czytasz
Tezos (XTZ) – kryptowaluta stworzona przez małżeństwo
0

Tezos (XTZ) – kryptowaluta stworzona przez małżeństwo

utworzył Michał Sielski4 lutego 2020

Podczas rozwoju sieci Tezos było tak, jak w wielu małżeństwach – nie obyło się bez kłótni, a nawet pozwu sądowego. Ostatecznie projekt udało się uruchomić z poślizgiem, ale nie przeszkadza to w rosnącej popularności tokenów XTZ.

Kontynuujemy cykl portalu Forex Club, w którym opisujemy największe, najważniejsze i najciekawsze kryptowaluty z całego świata. Dziś czas na Tezos (XTZ), o którym można napisać, że bez wątpienia łączy wszystkie trzy wymienione wyżej cechy.

Gdzie dwóch ludzi, tam trzy stanowiska

Początki platformy opartej na technologii blockchain były takie, jak praktycznie wszystkich podobnych projektów. Także od początku można było mieć jednak zastrzeżenia, co do profesjonalizmu wprowadzania sieci na rynek. Założenia są ambitne, bo Tezos ma być pierwszą siecią, która sama będzie się doskonalić. To ważne, bo w podobnych projektach dochodziło wcześniej do – nawet samoistnych – podziałów łańcucha, a tutaj ten problem ma nie występować.

Pojawiły się za to inne. Projekt oraz kod źródłowy są własnością małżeństwa Arthura i Kathleen Breitman, którzy założyli firmę Dynamic Ledger Solutions, zajmującą się rozwojem tej kryptowaluty. W celu przeprowadzenia ICO założyli natomiast Tezos Foundation, której prezesem mianowano Johanna Geversa. Fundacja – za zgodą właścicieli – ogłosiła zbiórkę pieniędzy na rozwój działalności. Nie była to jednak taka zbiórka, jakie organizuje większość firm zajmujących się kryptowalutami, w których podaje się konkretną datę, liczbę przydzielonych tokenów i cenę. W dwóch pierwszych tygodniach lipca 2014 roku udało się zebrać ok. 232 mln USD za 607 mln tokenów. Sukces? Zależy jak mierzyć, bo w momencie rozpoczęcia ICO nie były znane ani liczba tokenów oferowana do sprzedaży, ani plan finansowy do zrealizowania. Czy wiedzieli to organizatorzy zbiórki? Tego zapewne nigdy się nie dowiemy.

Kłótnie, sądy i weryfikacje

Początki były bardzo trudne, bo tokeny Tezos długo nie trafiały nie tylko na notowania wśród największych giełd kryptowalut, ale wręcz na żadną z giełd. Sieć testowa również nie była dostępna w terminie. Narastał więc konflikt pomiędzy właścicielami spółki, prezesem fundacji, a inwestorami, którzy byli coraz bardziej zniecierpliwieni. W efekcie do sądu w Kalifornii pod koniec 2017 roku wpłynął przeciwko nim pozew. Potencjalne nielegalne oferowanie papierów wartościowych zaczął też badać amerykański regulator finansowy SEC. Dopiero realna wizja rychłej finansowej katastrofy sprawiła, że twórcy projektu zabrali się do ciężkiej pracy.

To znacznie przyspieszyło prace nad jego sfinalizowaniem, ale pojawiły się kolejne kontrowersje. W połowie 2018 roku fundacja Tezos poinformowała, że zaczyna weryfikować tożsamość wszystkich osób, które podczas ICO zakupiły tokeny. Problem w tym, że wcześniej nikt o takich planach nie informował…

Jak działa XTZ

W projekcie Tezos nie da się wykopać nowych tokenów, jak choćby w Bitcoinie. Oparty jest bowiem na algorytmie konsensusu Proof of Stake. To posiadacze jednostek mają więc największy wpływ na formę ich działania oraz kierunek rozwoju, ale wykluczony jest podział sieci, który zdarzał się w innych, również dużych projektach o ogromnej kapitalizacji. Tezos programowany jest w języku Caml (OCaml), znanym między innymi z komunikatora Messenger, rozpropagowanego przez Facebooka.

Notowania XTZ

Obecnie na rynku jest 694,1 mln jednostek kryptowaluty Tezos i więcej już nie będzie. Ma ona bowiem charakter deflacyjny, a – jak pisaliśmy wyżej – kolejnych bloków nie da się wydobyć.

XTZ można handlować na 25 największych giełdach kryptowalut świata. Na dzień 3.02.2020 roku za jedną jednostkę trzeba zapłacić 1,93 USD, co daje kapitalizację przekraczającą 1,3 mld USD, co jest 12. wynikiem na rynku kryptowalut na świecie. Dzienny obrót to ponad 44 mln USD. Tokeny XTZ najdroższe były 17.12.2017 roku, kiedy osiągnęły rekord cenowy, sięgający 12,19 USD.

Co o tym sądzisz?
Lubię
50%
Interesujące
50%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.