Kryptowaluty
Teraz czytasz
Ludowy Bank Chin ma już swoją kryptowalutę
0

Ludowy Bank Chin ma już swoją kryptowalutę

utworzył Michał Sielski12 sierpnia 2019

Po pięciu latach badań Ludowy Bank Chin (PBoC) ogłosił, że zakończył prace nad tworzeniem kryptowaluty, opartej na blockchainie. To na razie prototyp, ale Chińczycy nie ukrywają, że mają zamiar jak najszybciej dać swoim obywatelom rodzimą alternatywę na rynku kryptowalut.

Chińczycy pracowali nad cyfrową walutą od 2014 roku. Wprawdzie początkowo były to działania głównie koncepcyjne, ale po sukcesach kolejnych kryptowalut, działania zostały zintensyfikowane. Przyspieszyły jeszcze bardziej, gdy okazały się, że zaawansowane prace nad Librą prowadzi Facebook. I nawet mimo głośnych sprzeciwów części polityków i przedstawicieli banków centralnych, wiele wskazuje na to, że za rok, dwa LibraCoin będzie już działać.


Czytaj więcej: Facebook nadal walczy i Librę


W Chinach problemów z bankiem centralnym na pewno nie będzie, bo prace nad kryptowalutą od początku prowadzone były pod nadzorem rządu. Podczas China Finance 40 Forum poznaliśmy szczegóły, które przekazała chińska agencja informacyjna Xinhua.

Chińska kryptowaluta – szczegóły

Kryptowaluta ma być przeznaczona m.in. do płatności detalicznych, więc zapewniać będzie wysoką częstotliwość transakcji. Do tej pory problemem np. Bitcoina była – wbrew pozorom – możliwość dużej realizacji liczby transakcji jednocześnie. Tradycyjne sieci płatnicze – jak na przykład Visa czy Mastercard – biły go pod tym względem na głowę. Technologia opracowana przez Chińczyków ma raz na zawsze rozwiązać ten problem. Pojawiają się jednak także problemy, na które wskazują osoby pracujące nad jej wdrożeniem i koordynujące prace informatyków.

“Sama emisja kryptowaluty będzie jednak trudna w Chinach, które są ogromnym krajem. Zwłaszcza dlatego, że cyfrową walutę oprzemy na dwupoziomowym systemie operacyjnym, który jest konieczny w kraju o tak dużym terytorium, liczbie ludności i złożoną gospodarką” – mówi zastępca dyrektora Ludowego Banku Chin (PBoC) Mu Changchuna.

Ludowy Bank Chin będzie emitentem cyfrowej waluty. W przyszłości będą mogły ją dystrybuować również banki komercyjne, ale wszystkie będą działać jako pośrednicy.

Wojna handlowa USA i Chin także w zakresie kryptowalut

Kryptowaluta opracowywana przez Chiny może być pierwszą na świecie, która zostanie przygotowana przez władze krajowe. Wszystkie działające do tej pory są bowiem inicjatywami zdecydowanie oddolnymi. To może jeszcze bardziej namieszać w tak napiętych w ostatnich miesiącach stosunkach gospodarczych i politycznych na linii USA – Chiny, które prowadzą już otwartą “wojnę handlową”. Oprócz coraz wyższych ceł na kolejne rodzaje produktów, oskarżeń o podbieranie pomysłów oraz szpiegostwo ekonomiczne i gospodarcze, może do nich teraz dołączyć kolejny powód, jakim będzie wygodna w użyciu i powszechna kryptowaluta.

Władzom USA nie podoba się szybki bowiem postęp w pracach nad coraz bardziej powszechnymi kryptowalutami. Prezydent Donald Trump twierdzi nawet, że służą głównie przestępcom i do finansowania terroryzmu, a LibraCoin, nad którą prace kończą światowi giganci pod przewodnictwem Facebooka, ma nawet zagrażać dolarowi i całym Stanom Zjednoczonym.

Kiedy debiut chińskiej kryptowaluty?

Czy podobnie będzie z chińską kryptowalutą? Politycy spoza Chin na razie sprawy nie komentują, mimo że nie wiadomo nawet ile mają czasu. Chińczycy wprawdzie nie podają konkretnego terminu emisji nowych cyfrowych środków płatniczych, ale nikogo nie powinno zdziwić, jeśli na rynku pojawią się szybciej niż tak bardzo w ostatnim czasie wystawiona na ostrzał Libra. Nieoficjalnie można usłyszeć, że debiut chińskiej kryptowaluty spodziewany jest nawet w ciągu najbliższych kilku miesięcy.

Co o tym sądzisz?
Lubię
17%
Interesujące
83%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.