Psychologia Tradingu
Teraz czytasz
Forex Początkujący: 5 rzeczy na których za bardzo się skupiasz
0

Forex Początkujący: 5 rzeczy na których za bardzo się skupiasz

utworzył Paweł Mosionek11 września 2018

Forex Początkujący: 5 rzeczy na których za bardzo się skupiasz

Początki na rynku walutowym bywają trudne. Faktem jest, że nikt nie urodził się z wiedzą o inwestowaniu. To coś, co trzeba nabyć poprzez edukację i/lub doświadczenie. Bez wątpienia, umiejętność analitycznego myślenia, szybkie łączenie faktów, elastyczność, dyscyplina i kilka dodatkowych predyspozycji to atuty, które ułatwić mogą cały proces zostania profesjonalnym spekulantem lub inwestorem. Ale nawet jeśli owe cechy posiadamy, to zanim je w sobie odkryjemy, chwila minie.

W niniejszym artykule wyszczególniamy 5 rzeczy, które często w nadmiernym stopniu absorbują uwagę początkujących adeptów inwestowania na rynku Forex i potrafią działać destrukcyjnie na jego wyniki w przyszłości.

#1 – Ponadprzeciętne wyniki na DEMO

demo forexRachunek demonstracyjny to dobry początek. Wirtualny kapitał, którego utraty się nie boimy, sprawia, że czujemy względny komfort w nowym, obcym środowisku. Im bardziej poznajemy możliwości i mechanizmy platformy, jak i samego rynku oraz w konsekwencji zauważamy potencjał zarobków, tym większą swobodę czujemy.

Im dalej w las, tym więcej nowych pomysłów – na handel, strategie, inwestowanie w przeróżne instrumenty. Kiedy handel zaczyna nam już jako-tako wychodzić, czujemy potrzebę generowania coraz większych zysków przy zachowaniu wspomnianego wcześniej komfortu. 10% w miesiąc na demo? Ekstra, ale mało. Chcemy 100%. Bo przecież planujemy wpłacić 5000 zł na konto realne i nie chcemy ich stracić, tylko szybko pomnożyć.

To pułapka w postaci apetytu, który może nigdy nie zostać zaspokojony. Utkniesz na demo, a Twoim największym wrogiem stanie się lęk przed stratą realnego kapitału. Szybko okaże się, że nawet na demo te 100% to nie takie hop-siup.

Skup się na stabilności wyników, a nie ponadprzeciętnych stopach zwrotu w krótkim czasie (szczególnie na wirtualnych środkach). To zwiększy realnie Twoją pewność siebie i ułatwi Ci wejście w świat realnych inwestycji.

#2 – Poszukiwanie idealnego brokera

Często słyszę pytanie: “który broker jest najlepszy?”. Odpowiadam zawsze tak samo: “Gdyby istniał jeden idealny broker, to w długim terminie reszta zniknęłaby z rynku”.

Nie ma idealnego pośrednika, który spełniłby wszystkie nasze wymogi i zachcianki. Mało tego, nie sposób wskazać nawet trzech najlepszych, bo często wymagania traderów są z goła odmienne, a niekiedy wręcz nierealne. Wybór brokera zawsze wiąże się z pewnym kompromisem, a Ty musisz być na to gotowy/a. Jedyne co możesz zrobić, to spisać listę swoich priorytetów, a następnie drogą eliminacji wyodrębnić 3-4 firmy, które spełniają najwięcej kryteriów (albo te najważniejsze).

Poszukując ideału, narażasz się na ryzyko, że nigdy takowego nie znajdziesz. To kolejna bariera, która zatrzyma Cię przed wejściem na realny rynek. Niepotrzebnie. Z brokerem nie wiążesz się na całe życie – w każdej chwili możesz go zmienić.

#3 – Czekanie, aż “spadnie”

okazje forexTym razem problem związany bezpośrednio z handlem. Czy zdażyło Ci się, że po wykonanej analizie zadecydowałeś, że będziesz grał na wzrosty (przyp. red. w przypadku rynku Forex kierunek nie ma większego znaczenia)? Z pewnością. Ale czy od razu, bez wahania, zawarłeś transakcję? W przypadku początkujących traderów często właśnie tak się nie dzieje. Widzimy rynek, dokonaliśmy analizy, mamy wnioski. Brakuje tylko naszej reakcji. Czemu? Bo czekamy, aż “trochę spadnie”. Nie chcemy przecież przepłacać. Po niedługim czasie okazuje się, że przewidziany przez nas kierunek jest kontynuowany. Ale zabrakło oczekiwanych spadków. My zostajemy bez pozycji, ale za to z workiem frustracji.

Szukanie idealnego punktu wejścia to zmora tradera “oszczędnego”, który chce za wszelką cenę zoptymalizować każdą transakcję i “nie przepłacać” woląc szukać niepowtarzalnych okazji. Widząc pędzący pociąg, nie czeka na przystanek na stacji, tylko na jego cofnięcie do stacji poprzedniej. Po miesiącu okazuje się, że rynek jest 1000 pipsów wyżej, a największa korekta miała 150 pipsów i to 300 pipsów po wykonaniu przez nas analizy.

Takie sytuacje uczą, że mając sprawdzony plan, warto się go trzymać i nie starać się za wszelką cenę idealizować punktów zawierania transakcji. Okazje mają to do siebie, że trafiają się bardzo rzadko. Inaczej nie byłyby okazjami.

#4 – Poszukiwanie Świętego Graala

święty graalJeden z najbardziej popularnych błędów początkujących traderów. Wynika on zarówno z fascynacji rynkami, jak i braku cierpliwości i konsekwencji.

Wchodząc do świata inwestycji zazwyczaj zaczynamy czytać o wskaźnikach, formacjach, poziomach rynkowych i innych technikach. Kolejnym krokiem są systemy transakcyjne lub całe gotowe strategie. Czytając ich opisy rzadko kiedy znajdziemy tam podpunkt “słabe strony”, lub “możliwe zagrożenia”. Autorzy opisują swoje systemy przeważnie w superlatywach, chwaląc się nimi i uważając je za najlepsze. Bez doświadczenia, jesteśmy w stanie w to uwierzyć. Zaczynamy testy i spotyka nas szara rzeczywistość. Konfrontacja wybranego systemu z realnym rynkiem wytyka jego wady. Po paru porażkach my w konsekwencji zaczynamy szukać dalej.

Po przetestowaniu X strategii dochodzimy do wniosku, że trzeba znaleźć coś lepszego. Być może unikatowy wskaźnik, automat, całą strategię lub po prostu zbiór technik, który będzie skuteczny i przyniesie nam upragnione bogactwo. Najlepiej łatwo, szybko i przyjemnie. Tak rozpoczyna się poszukiwanie świętego Graala.

Zmartwię Cię. Większa szansa, że znajdziesz św. Mikołaja. Chcąc za wszelką cenę znaleźć sposób na zarabianie, marnujesz wiele cennego czasu i energii, które można by przeznaczyć na zrozumienie rynku, mechanizmów kreujących ceną oraz opracowania metod inwestowania, które będziesz mógł wykorzystać w praktyce.

#5 – Nadmierna “aktywność”

aktywny trading“Aby wygrać, trzeba grać” – to hasło znane każdemu. Niestety, pochodzi z reklamy totalizatora, gdzie o wygranej decyduje los. Nie brzmi to dobrze, prawda? Spotykam się z opiniami początkujących traderów, którzy twierdzą, że podstawą jest zawieranie transakcji. Przecież bez pozycji nie będzie zysku. Racja. Ale dobrze jeśli te pozycje są zawierane przemyślanie, wg określonych i sprawdzonych przez nas reguł.

Częstym błędem jest zawieranie transakcji od razu po uruchomieniu platformy. Włączamy MT4, szybki rzut okiem na platformę – “OK, to chyba będzie rosło”. No to kupujemy.

Kalkulacja ryzyka? Potencjalne strefy wsparcia lub oporu? Poziom docelowy transakcji? Najbliższe publikacje makro? Po chwili myślimy, żeby za to wszystko się zabrać, ale transakcja już jest zawarta. Szansa, że będziemy starali przesadnie racjonalizować podjętą już przez nas decyzję, jest bardzo duża. Nikt nie lubi przyznawać się przecież do błędów. Szczególnie przed samym sobą.

Ale przecież naszą uwagę przytłoczył fakt, że TRZEBA HANDLOWAĆ, aby móc ZAROBIĆ. Konsekwencje mogą być bardzo destrukcyjne. W przypadku niepowodzenia przy pierwszej transakcji, często nachodzi nas chęć szybkiego odkucia się. To doprowadza do otwierania kolejnych (zazwyczaj nieprzemyślanych) pozycji. Niepohamowany pociąg do zawierania transakcji i przeświadczenie, że ich im więcej, tym większa szansa na zysk, to problemy, które wymagają eliminacji.

Podsumowanie: Spokój i równowaga

Możesz być w lekkiej konsternacji. W części punktów wspominam o rozpoczęciu pierwszego kroku, aby zacząć działać i nie bać się przejścia na konto realne. Z drugiej strony, zalecam pohamowanie zapału przy zawieraniu transakcji. I to esencja tej lekcji – rynek nigdzie nie ucieknie, ale musisz wejść na niego w pełni gotów.

Podsumowując:

  1. Nie oczekuj niemożliwego,
  2. Nie szukaj ideałów,
  3. Skup się na rynku, a nie na łapaniu okazji,
  4. Opracuj własny plan,
  5. I działaj wg niego.
Co o tym sądzisz?
Lubię
0%
Interesujące
100%
Heh...
0%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
0%
O Autorze
Paweł Mosionek
Aktywny trader na rynku Forex od 2006 roku. Redaktor portalu Forex Nawigator oraz redaktor naczelny i współtwórca serwisu ForexClub.pl. Prelegent konferencji "Focus on Forex" na SGH w Warszawie, "NetVision" na Politechnice Gdańskiej oraz "Inteligencja finansowa" na Uniwersytecie Gdańskim. Dwukrotny zwycięzca "Junior Trader" - gry inwestycyjnej dla studentów organizowanego przez DM XTB. Uzależniony od podróży, motocykli i skoków spadochronowych.