Aktualności
Teraz czytasz
Brokerzy Forex przenoszą się na Białoruś. Działa tam już 20 brokerów
0

Brokerzy Forex przenoszą się na Białoruś. Działa tam już 20 brokerów

utworzył Michał Sielski14 lutego 2020

Na Białorusi nie płaci się podatku od obrotu na rynku Forex, więc kolejne firmy rejestrują tam swoją działalność. Początkowo przenosili się tam – albo otwierali oddziały – tylko rosyjscy brokerzy, ale obecnie o licencje na Białorusi występują już firmy z kapitałem z całego świata.

Co łączy Vanuatu, Wyspy Marshalla, Belize i Białoruś? Zarówno geograficznie, jak i klimatycznie oraz politycznie to zupełnie dwa różne światy, ale to właśnie tam ściągają brokerzy z całego świata. Do rajów podatkowych dla inwestorów z rynku Forex dołączyła właśnie Białoruś. Prezydent Aleksandr Łukaszenka postanowił ściągnąć wielkie pieniądze do swojego kraju, więc wprowadził prawo, które całkowicie zwalnia z podatków za obrót na rynku finansowym. Na efekty nie trzeba było długo czekać, kolejne firmy występują o licencje na działalność na Białorusi i bez problemu je dostają.


Przeczytaj koniecznie: Pięciu brokerów Forex traci rosyjską licencję


Już 20 brokerów działa na Białorusi

W lutym 2020 roku kolejna licencja została przyznana domowi maklerskiemu Visuno Capital Limited LLC (WisunoFX). W sumie w kraju za naszą wschodnią granicą działa już więc 20 brokerów. Wcześniej licencję otrzymały m.in. Capital.com, B2Broker, licencję na działalność na terenie Białorusi od Narodowego Banku Republiki Białorusi dostała też mieszcząca się na Cyprze firma brokerska RoboForex Group, zarządzająca RoboForex (działa na licencji Belize) oraz RoboMarkets (do tej pory na licencji cypryjskiej), która swą siedzibę ma na Cyprze. To firma, której większość klientów stanowią mieszkańcy byłego Związku Radzieckiego. Rosyjskojęzyczna platforma jest więc dla nich naturalnym wyborem.

Białoruskie władze robią wszystko, by zwiększyć wpływy do budżetu. Jednym z pomysłów jest więc zostanie światowym, albo chociaż europejskim liderem rynku Forex. Metoda jest bardzo prosta – zachęta finansowa przez zwolnienie z podatku na rynku Forex. Białoruski rynek zaczął rosnąć w 2018 roku, gdy Centralny Bank Rosji zaczął odbierać licencje brokerom na rynku walutowym. Większość z nich od razu zaczęła się przenosić na Białoruś, a Mińsk zauważył, że można na tym zarobić duże pieniądze i wprowadził zachęty finansowe, które – jak widać – są ważniejsze od politycznego i ewentualnego ekonomicznego ryzyka, jakie w tym kraju bez wątpienia występuje.

Uzyskanie licencji na Białorusi też jest bardzo proste i tanie. Spółka, która chce zajmować się rynkiem Forex, musi mieć kapitał zakładowy w wysokości minimum 2 mld BYR (na 14.02.2020 roku jest to równowartość ok. 100 tys. USD). Do tego trzeba wpłacić gwarancje bankowe na 1 mld BYR, czyli ok. 50 tys. USD. Trzeba też mieć fizyczny oddział na Białorusi i zapisać się do organizacji zajmującej się rozwojem rynku finansowego ARFIN.

VISA i MasterCard utrudniają

Białoruska ekspansja nie wszystkim się jednak podoba. Dwóch największych graczy na rynku transakcji bezgotówkowych – VISA i MasterCard – wprowadziło już podwyższone opłaty za przelewy do brokerów z Białorusi, a także wypłaty pieniędzy z kont. Klienci muszą też dłużej niż inni czekać na realizację takich płatności, zwłaszcza dotyczących zasilania depozytów. Przez ostatnie miesiące brokerzy z Białorusi toczyli prawdziwą wojnę z operatorami i wstrzymywali możliwość doładowywania depozytów z kart płatniczych od zagranicznych klientów. Potem części klientów zaproponowali finansową rekompensatę za większe opłaty za przelewy. Na razie problem nie został do końca rozwiązany, ale brak podatków sprawi, że nawet podwyższone koszty w innych obszarach nie wpłyną na rentowność handlu na rynku Forex.

Co o tym sądzisz?
Lubię
25%
Interesujące
75%
Heh...
0%
Szok!
0%
Nie lubię
0%
Szkoda
0%
O Autorze
Michał Sielski
Michał Sielski
Zawodowy dziennikarz od ponad 20 lat. Pracował m.in. w Gazecie Wyborczej, ostatnio związany z największym portalem regionalnym - Trojmiasto.pl. Na rynku finansowym obecny od 18 lat, zaczynał na GPW, gdy na rynek dopiero trafiały akcje PKN Orlen, TP SA. Ostatnio inwestycyjnie skupiony wyłącznie na rynku Forex. Prywatnie skoczek spadochronowy i miłośnik polskich gór.