Czy Stany Zjednoczone uderzą w Iran? Rynki finansowe wstrzymują oddech

Choć Donald Trump w jednej ze swoich wypowiedzi wskazał, że na ten moment nie planuje uderzenia na Iran, to jednocześnie podkreślił, że władze tego kraju zapłacą “ogromną cenę”, jeżeli dalej będą zabijać protestujących. Ta czerwona linia wyznaczona przez Donalda Trumpa wielokrotnie została przekroczona, a niektóre sygnały wskazują, że pewnego rodzaju interwencja może mieć miejsce. Czy w takim razie w weekend nastąpi kolejna eskalacja sytuacji, której obecnie nikt się nie spodziewa? Sytuacja wydaje się być jednak zdecydowanie bardziej złożona.
Z jednej strony Iran to nie Wenezuela. Kraj jest zdecydowanie większy, struktury bezpieczeństwa zdecydowanie mocniejsze, a kraj ma poparcie ze strony Chin czy Rosji. Z drugiej strony Stany Zjednoczone w zeszłym roku zdecydowały się na bombardowanie infrastruktury atomowej. Niemniej wszystko wskazuje na to, że Stany Zjednoczone ostrzegały w zeszłym roku władze Iranu przed tego typu interwencją. Teraz trudno wskazywać na to, gdzie i jak mogłyby uderzyć Stany Zjednoczone. Z pewnością byłaby to infrastruktura wojskowa, cokolwiek co mogłoby osłabić obecny reżim w kraju.
Bezpośredniego ataku nie można wykluczyć
Z drugiej strony Stany Zjednoczone mogą chcieć poczekać, aż sytuacja w kraju zaogni się jeszcze mocniej, kiedy władze będą zmuszone do ukrywania się lub nawet opuszczenia kraju. Z dużą pewnością nie powinniśmy oczekiwać zbrojnej interwencji w pełnym tego słowa znaczeniu. Stany Zjednoczone wciąż odczuwają skutki swoich poprzednich pełnoskalowych działań w Afganistanie oraz w Iraku, które nie przyniosły iż żadnych pozytywnych skutków, a jedynie osłabiły ich pozycje w tym rejonie. Niemniej Stany Zjednoczone będą chciały w jakiś sposób działać, aby pozbawić kolejnego przyczółku Chin w innym regionie. Wenezuela dostarczała spore ilości ropy do Chin, a dokładnie to samo robi Iran. Pewnego rodzaju kontrola USA nad tym, co dzieje się w rejonie Zatoki Perskiej byłoby osłabieniem największego konkurenta Stanów Zjednoczonych. Wobec tego może dojść do wspierania przeciwników obecnego reżimu, blokowanie pomocy dla Iranu z zewnątrz, czy nawet powtórne zaangażowanie się Izraela w tym rejonie. Oczywiście bezpośredniego ataku w postaci bombardowania nie można wykluczyć: w amerykańskich bazach w regionie doszło do ewakuacji części personelu, choć jednocześnie nie mamy w regionie obecnie żadnego amerykańskiego lotniskowca, co wskazuje, że jeśli atak nastąpi, raczej powinien być on ograniczony.
Rynki finansowe wstrzymują oddech
Napięcie rośnie, a rynki finansowe wstrzymują oddech. Ceny ropy naftowej przestały już spadać, natomiast złoto czy srebro pozostaje na wysokich poziomach. Dolar trzyma się dosyć mocno, nawet pomimo tego, że doszło w ostatnim czasie do podważania niezależności Rezerwy Federalnej. Dodatkowo ostatnie dane z gospodarki wskazują na to, że obniżka stóp procentowych nie powinna nadejść zbyt szybko.
Za nami również utrzymanie stóp procentowych w Polsce oraz umiarkowane komentarze ze strony prof. Glapińskiego. Wskazuje on, że każde spotkanie może być decyzyjne w zależności od danych. Jeśli dane inflacyjne za styczeń okażą się być sprzyjające, być może Rada Polityki Pieniężnej nie będzie czekać do raportu inflacyjnego w marcu i podejmie decyzję o cięciu już w lutym. Kotowski z RPP sugeruje w tym roku wiele obniżek, a Wnorowski mówi o niżej stopie docelowej niż 3,5%, na którą z kolei wskazuje szef RPP, prof. Glapiński.
Chwilę przed godziną 11:00 za dolara płacimy 3,6333 zł, za euro 4,2183 zł, za franka 4,5295 zł, za funta 4,8687 zł.
Źródło: Michał Stajniak, CFA, XTB
