Wiadomości
Teraz czytasz
Belgia zakazuje handlu na Forexie. Czy to początek zmian?
2

Belgia zakazuje handlu na Forexie. Czy to początek zmian?

utworzył Paweł Mosionek16 sierpnia 2016

W ostatnich latach można było zaobserwować na świecie szereg zmian, które miały na celu ograniczyć “wolną amerykankę” na rynku Forex, unormować wiele aspektów handlu, a przede wszystkim chronić inwestorów (zdaniem autorów zmian) wprowadzając wiele obostrzeń i limitów. Ok. 6 lat temu radykalne ograniczenia wprowadził amerykański NFA zmniejszając lewarowanie produktów FX do 1:50 (główne pary walutowe) i 1:25 (na tzw. egzotyki). Na podobny ruch zdecydowała się Japonia. W zeszłym roku w lipcu polski KNF zmniejszył dźwignię do 1:100, gdzie początkowo planowano wprowadzić ją na takim samym poziomie jak w Stanach. Kolejnych pomysłów nie brakuje i na pewno tendencja ta będzie postępować.

Belgijski rząd zdecydował się pójść o jeden radykalny krok dalej i całkowicie zakazał handlu na instrumentach lewarowanych takich jak pary walutowe, opcje binarne oraz niektóre CFD dla inwestorów indywidualnych. Zakaz obejmuje wszystkich brokerów na terenie Unii Europejskiej, wliczając w to Wielką Brytanię oraz Cypr. Zdaniem rządu, działania te zostały podjęte, aby ochronić obywateli przed nadmiernymi stratami i problemami na jakie skarżyli się inwestorzy (konflikty z brokerami, wstrzymywanie wypłat, problemy podczas handlu).

Inną ciekawą informacją jest newsletter jaki został rozesłany przez legendarną markę, brokera ECN – Interactive Brokers – który poinformował swoich klientów, iż od 1 września br. wymagać będzie aktywów o wartości przynajmniej 10 mln USD – w przeciwnym wypadku pozycje zostaną zamknięte, a konto dezaktywowane. Taką decyzją właściwie całkowicie rezygnują z klientów detalicznych, sprawiając, że na amerykańskim rynku pozostaną tylko trzy firmy oferujące handel na FX.

Co o tym sądzisz?
Lubię
7%
Interesujące
40%
Heh...
13%
Co?
0%
Nie lubię
0%
Tragedia
40%
O Autorze
Paweł Mosionek
Aktywny trader na rynku Forex od 2006 roku. Redaktor portalu Forex Nawigator oraz redaktor naczelny i współtwórca serwisu ForexClub.pl. Prelegent konferencji "Focus on Forex" na SGH w Warszawie, "NetVision" na Politechnice Gdańskiej oraz "Inteligencja finansowa" na Uniwersytecie Gdańskim. Dwukrotny zwycięzca "Junior Trader" - gry inwestycyjnej dla studentów organizowanego przez DM XTB. Uzależniony od podróży, motocykli i skoków spadochronowych.
  • Robert Waśniewski

    Oczywiście nie przeszkadza to mi choć widać coraz bardziej ze UE to kołchoz i pozostałości CCCP. Wszelkiej maści zakazy niestety ograniczają wolność a co jeżeli dzisiaj zrozumiałem zasady rynku i mieszkam w Belgii – muszę znaleźć brokera poza UE nie regulowanego przez UE i walić w spodnie czy mnie aby nie w…mają. Świat finansów w takim układzie zwróci się w kierunku Rosji i krajów z poza UE (dziękujemy Ci narodzie GB że głosowałeś za Brexitem) liczę że Dukascopy Europe nie podciągną pod te regulacje. Kiedyś wszystko zaczynało się od Rzymu teraz od Brokseli

    • Paweł Mosionek

      Witaj, niestety ale zakazy są dla rządów pójściem na łatwiznę, które poniekąd rozwiązują problem ale też zabijają rynek. Poniekąd to sama branża zgotowała sobie ten los, bo narzekania klientów to wynik kilku czarnych owiec, które kosztem wszystkiego czaiły się na depozyty klientów i zwyczajnie zrujnowały opinię rynkowi Forex. Regulatorzy zamiast chcieć sobie z tym poradzić, przykładnie ukarać i postawić na edukację wolą permanentnie proceder ukrócić. Rykoszetem obrywamy też my – inwestorzy detaliczni.
      Co do brokera to prawdopodobnie Belgowie będą musieli wybrać ofertę firmy, która jest poza UE, czyli w tym przypadku może to być Dukascopy ale Bank z siedzibą w Szwajcarii.